Wózki dla lalek |kartki świąteczne |Randki towarzyskie
„Załoga schodzi na ląd i wytapia z tłuszczu tran.
W obecnych warunkach kapitan Hull musiał sobie poradzić inaczej, gdyż nie sposób było przybić do lądu, zamierzał więc stopić
Podczas tego zabiegu tłuszcz wieloryba traci mniej więcej 12 swojej wagi (przyp. autora).
dodatkowy tłuszcz dopiero w Valparaiso. Spodziewał się, że dzięki sprzyjającym wiatrom zachodnim dotrze do portu nie później niż za dwadzieścia dni, a taka zwłoka nie powinna zaszkodzić ładunkowi.
Tymczasem płetwal krążył wciąż po rozległym, czerwonym polu skorupiaków, otwierał raz po raz ogromną paszczę i połykał miliardy żyjątek.
Zgodnie z opinią pokładowych znawców nie trzeba się było obawiać, by zwierzę próbowało się wymknąć, był to bowiem tak zwany przez rybaków „wieloryb bojowy".
Kapitan Hull przekroczył krawędź burty, zsunął się po drabince sznurowej i stanął na dziobie łodzi. Pani Weldon, Jack, kuzyn Benedykt, Tom i jego towarzysze po raz ostatni złożyli kapitanowi życzenia szczęśliwego połowu. Nawet Dingo stanął na tylnych łapach, wysunął łeb poza burtę i zdawał się żegnać odjeżdżającą załogę.
Następnie wszyscy przeszli na dziób statku, aby nic nie stracić z przebiegu tego porywającego połowu. Łódź odbiła od statku i popychana czterema miarowo poruszanymi wiosłami zaczęła się oddalać.“(13)
Angielski Legnica |Tanie wakacje |Szafy metalowe
„Załoga schodzi na ląd i wytapia z tłuszczu tran.
W obecnych warunkach kapitan Hull musiał sobie poradzić inaczej, gdyż nie sposób było przybić do lądu, zamierzał więc stopić
Podczas tego zabiegu tłuszcz wieloryba traci mniej więcej 12 swojej wagi (przyp. autora).
dodatkowy tłuszcz dopiero w Valparaiso. Spodziewał się, że dzięki sprzyjającym wiatrom zachodnim dotrze do portu nie później niż za dwadzieścia dni, a taka zwłoka nie powinna zaszkodzić ładunkowi.
Tymczasem płetwal krążył wciąż po rozległym, czerwonym polu skorupiaków, otwierał raz po raz ogromną paszczę i połykał miliardy żyjątek.
Zgodnie z opinią pokładowych znawców nie trzeba się było obawiać, by zwierzę próbowało się wymknąć, był to bowiem tak zwany przez rybaków „wieloryb bojowy".
Kapitan Hull przekroczył krawędź burty, zsunął się po drabince sznurowej i stanął na dziobie łodzi. Pani Weldon, Jack, kuzyn Benedykt, Tom i jego towarzysze po raz ostatni złożyli kapitanowi życzenia szczęśliwego połowu. Nawet Dingo stanął na tylnych łapach, wysunął łeb poza burtę i zdawał się żegnać odjeżdżającą załogę.
Następnie wszyscy przeszli na dziób statku, aby nic nie stracić z przebiegu tego porywającego połowu. Łódź odbiła od statku i popychana czterema miarowo poruszanymi wiosłami zaczęła się oddalać.“(13)
Angielski Legnica |Tanie wakacje |Szafy metalowe